Krótka historia Naterek

    W najdawniejszych czasach ziemie, na których obecnie żyjemy zamieszkiwane były przez plemiona Prusów spokrewnione z ludami bałtyckimi, wśród nich plemię Warmów. W XIII w , w imię szerzenia chrześcijaństwa tereny te opanowali krzyżacy i stworzyli tu własną administrację kościelną i świecką.
    W pierwszej połowie XIV wieku nasiliło się osadnictwo na ziemiach Warmii. Plemiona pruskie zostały w dużym stopniu wytępione przez krzyżaków. Nowi osadnicy przybyli z różnych stron, ale na Warmii południowej - głównie z Mazowsza, Kujaw, Powiśla.
    Wzmianki o lokacji Naterek pochodzą z roku 1349 roku, kiedy to kapituła warmińska założyła miejscowość SWYNTHEY. To nieco wcześniej niż powstał Olsztyn, Gietrzwałd i trochę później niż Bartążek, Klewki i Gronity.
    W 1922 roku władze niemieckie przemianowały wieś na NATTERN. Mogło to mieć związek z niemiecką nazwą żmij, które wystepowały tu często na piaszczystych polach i polanach. Po roku 1945 nazwę miejscowości przetłumaczono na Naterki i tak jest do dziś.

    Historia XIV wieku i lat następnych obfitowały w liczne konflikty, które wyniszczały te ziemie i trzeba było je na nowo zagospodarowywać. Po wojnach polsko – krzyżackich i pokoju toruńskim w 1466 Naterki wraz z całą Warmią znalazły się w granicach Polski. Stan taki istniał do 1772 roku. Jest to bardzo istotne, ponieważ w tym czasie Prusy Książęce, czyli w przybliżeniu dzisiejsze Mazury stały się państwem z panującą religią protestancką, natomiast Warmia pozostała katolicka. Swiadczą o tym liczne kapliczki i przydrożne krzyże.
    W latach 1516 – 1521 miejscowość naszą kilkakrotnie odwiedzał Mikołaj Kopernik, który zarządzał tym terenem. Były to wizyty mające na celu jak najlepsze zagospodarowanie ziemi. Opuszczone gospodarstwa wymagały nowych osadników, których Kopernik ściągał wyłącznie z terenów polskich.
    Kapituła warmińska była dobrym gospodarzem. Dbano nie tylko o rozwój gospodarczy, ale też o porządek i obyczaje. W 1526 r została tu wprowadzona ustawa krajowa, która regulowała wiele spraw życia codziennego. Określała między innymi ile dni ma trwać wesele, ile wina i piwa można z tej okazji wypić. Ustawa ta obowiązywała aż do 1766 r. Po wojnie siedmioletniej, a więc po 240 latach wydano nową ordynację, również surową, ale przystosowaną do nowych czasów. Nakazano między innymi zakładanie przy gospodarstwach sadów owocowych.wprowadzono gospodarkę leśną, ochronę przeciwpożarową i zróżnicowano podatki w zależności od jakości gleby. Z ciekawostek obyczajowych można odnotować przepis, że chłopi w dni targowe musieli przed zmrokiem opuścić miasto Olsztyn, ponieważ zdarzało się często, że do późnej nocy popijali oni w karczmach, a konie stały bez gospodarza.

    Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r. Warmia znalazła się w granicach Prus. Zmiana granic w niewielki sposób wpłynęła na życie mieszkańców Naterek. Ziemie były tu słabe, a gospodarstwa niezbyt bogate. Większym majątkiem ziemskim była nieistniejąca już Zofijówka – posiadłość rodziny Siffinow. Tam gdzie ziemie były lepsze , chociażby w pobliskim Sząbruku uprawiano pszenicę, len i buraki. Mieszkańcy utrzymywali sięgłównie z uprawy roli, drobnej hodowli. Nadwyżki sprzedawano na tergu w Olsztynie, który w XVIII wieku był jeszcze niezbyt dużym miastem.
    W tym czasie nie brak było klęsk i kataklizmów. Zwłaszcza w okresie konfliktów i przemarszu wojsk wybuchały epidemie, które dziesiątkowały ludność. Największa zaraza panowała w latach 1709 – 1711, kiedy to zmarła większość mieszkańców wsi. Cmentarz dla ofiar zarazy znajdował się nad brzegiem jeziora i w miejscu, gdzie dziś stoi wiatrak na posesji państwa Wiktorowiczów. Dziś po dawnych miejscach pochówku nie ma śladów.

    Przełom cywilizacyjny nastąpił w II połowie XIX w. Wiązało się to z budową linii kolejowej, która przebiegała ok. 1,5 km od wsi. Już wtedy miejscowi chlopi mogli dorobić wożąc na budowę piasek i kamienie. Droga żelazna otwarta została w 1873 roku. Tłumy gapiów ze wsi i okolicy chodziło oglądać sapiące lokomotywy parowe. Dynamiczna cywilizacja XIXw. zawitała do Naterek i spowodowała poważne skutki społeczne. Na stację podążali z tobołkami głównie młodzi Warmiacy, aby szukać pracy i chleba na zachodzie Niemiec w szybko rozwijającym się przemysle węglowym i metalurgicznym. Pisali stamtąd listy, namawiali innych do wielkiej odmiany życia, aby pług zastąpić pracą przy maszynie i chłopskie chaty zamienić na mieszkanie w robotniczym osiedlu.
    Otwarcie linii kolejowej zmieniło geografię wsi. Powstawać zaczęły zabudowania bliżej stacji, stopiowo przeniesiono centrum wsi znad jeziora ku kolejowym torom.

    Obowiązkowe szkolnictwo podstawowe w dawnych Prusach było w I poł. XIX w. Początkowo szkoły mieściły się w budynkach prywatnych. W 1901roku rząd pruski wybudował nową szkołę, typową dla tych ziem składającą się z jednej sali lekcyjnej i mieszkania dla nauczyciela. Powstała ona między starą wsią a stacją kolejową. Dzisiaj budynek jest w rękach prywatnych przy ul Golfowej 21. Nauczycielami byli Warmiacy, między innymi dobrze wspominany Schilke.
    Ludność Naterek była zawsze bardzo pobożna. Do kościoła parafialnego w Sząbruku prowadziła ścieżka zwana przez wieki “drogą kościelną”

    I wojna oszczędziła wieś i mieszkańców chociaż póżnym latem 1914 roku można było widzieć żołnierzy rosyjskich, którzy na kilka dni zajęli Olsztyn a potem toczyli ciężkie walki w okolicach Dorotowa i dalej pod Olsztynek. Z okolicznych pagórków można było oglądać wybuchy pocisków i balon unoszący się nad polem bitwy.
    Rosjanie zostali wyparci, ale wielu młodych ludzi poszło do wojska. Nie wszyscy wrócili. Na murze kościelnym w Sząbruku jest tablica, na której upamiętniono nazwiska tych, którzy polegli dla chwały wielkich Niemiec.

    Na konferencji w Wersalu , kończącej wojnę postanowiono, aby o przynależności Warmii zadecydowało głosowanie ludności. W 1920r. a więc w okresie plebiscytu bardzo ożywiła się kampania agitacyna. Niemcy starali się za wszelką cenę osiągnąć korzystny wynik ściągając między innymi wszystkich urodzonych tu mieszkańców. Plebiscyt miał decydować, czy ziemie te włączone będą do Polski, czy dalej będą należały do Niemiec.
    Uwikłana w wojnę z bolszewicką Rosją nowa Polska , nazywana przez Niemców “państwem sezonowym” nie była w stanie wesprzeć tych, którzy z całego serca chcieli być Polakami. W efekcie plebiscyt zostal przegrany i Naterki wraz z całą Warmią pozostały w granicach Prus Wschodnich. Działaczy polskich spotkały prześladowania. W tym czasie większość miejscowej ludności posługiwała się gwarą warmińską, ale urzędowym językiem był język niemiecki.
    Orędownikami polskości w naszej miejscowości była rodzina Barczów, która przeprowadziła się z Różnowa. Zwłaszcza Franciszek był bardzo zaangażowanym i sprawnym organizatorem ruchu polskiego. Jako jeden z pierwszych w Naterkach poruszał się samochodem i lubił szybką jazdę. Dzięki niemu w Naterkach działało Koło Związków Polaków w Niemczech i Towarzystwo Młodzieży. Franciszek Barcz, którego imie nosi jedna z ważniejszych ulic w Olsztynie został aresztowany na początku II wojny i w niejasnych okolicznościach zginął w obozie koncentracyjnym.

    W czasach hitlerowskich zaostrzyła się propaganda ideologiczna i antypolska kampania. Do szkoły wprowadzono rytuał NSDAP – apele, flagi, pieśni, portrety wodza. Wybuch II wojny światowej nie oznaczał dla tutejszej ludności bombardowań ani przemieszczania się wojsk. Wprowadzono jednak szereg ograniczeń, zaostrzono dyscyplinę, wiele roczników wcielono do armii.
    W tym rejonie pracowało wielu jeńców wojennych. Tu miał powstać bardzo znaczący dla Prus węzeł kolejowy. Pozostały porośnięte trawą nasypy. Bardzo zaawansowane były prace przy budowie wiaduktu nad torami kolejowymi na drodze Naterki – Kudypy. Klęska Niemiec przekreśliła te plany. W styczniu 1945 roku przebiegała tędy główna droga ewakuacji Olsztyna pod naporem Armii Czerwonej.
    Niepotwierdzone dane mówią , że w tym czasie zatrzymał się w pobliżu stacji pociąg wiozący pensjonariuszy z Zakłady dla Obłąkanych z Kortowa. Dalej ślad się urywa. Można przypuszczać, co stało się z pasażerami.
    Mimo przerażenia i lęku miejscowa ludność nie uciekała masowo przed armia rosyjską. Pozostali na swych gospodarstwach. Niektórzy zapłacili za to najwyższą cenę.
    Nowa rzeczywistość zaskoczyla mieszkańców. Ci, którzy posługiwali się na co dzień językiem niemieckim trafili do polskich szkół, wymagano od nich posługiwania się językiem, który znali, ale w bardzo zniekształconej formie. Nie brakowało gorzkich, dziecięcych łez, tak jak wtedy, kiedy polskie dzieci zmuszane były mówić i pisać po niemiecku. To była jeszcze jedna trudna lekcja współistnienia i tolerancji.

    Nadal podstawowym zajęciem mieszkańców Naterek było rolnictwo, ale coraz więcej osób dojeżdżało do Olsztyna. Przemysł i usługi potrzebowały rąk do pracy, a tej nie było na wsi dla wielodzietnych rodzin. Bywały lata, że w czteroklasowej szkole, w jednej izbie mieściło się 40 – 50 uczniów.
    Masowe wyjazdy zaczęły się po podpisaniu porozumienia polsko – niemieckiego w latach 70 – tych. Rząd niemiecki stwarzał korzystne warunki dla przesiedleńców. Różnice ekonomiczne były zachętą do wyjazdów i skorzystało z tego wiele rodzin. Jedni sprzedawali gospodarstwa i inni oddawali do skarbu państwa, jeszcze inni pozostawiali je pod opieką rodziny czy sąsiadów.

    Po upadku socjalizmu w Polsce zniknęły bariery graniczne, bez kłopotu można utrzymywać kontakty mięzy byłymi a obecnymi mieszkańcami. Przykładem mogą być rozgrywane od wielu lat w Naterkach mecze pod hasłem “Polska – Niemcy”.

    Obecnie Naterki liczą ponad 300 mieszkańców i należą do najbardziej dynamicznie rozwijających się miejscowości w regionie. Wydzielone zostały liczne działki budowlane, przybywa mieszkańców i efektownych zabudowań. Nowi i dawni mieszkańcy starają się stworzyć zintegrowaną społeczność, działając na rzecz rozwoju i wzrostu atrakcyjności wsi.

    Powstało tu jedno z nielicznych w Polsce pól golfowych. Miejscowość ma gaz ziemny i kanalizację. Zachowany został warmiński pejzaż, który tak upodobnili sobie mieszkańcy i od 655 lat przez kolejne pokolenia wspólnie tworzyli historię duchową i materialną Naterek.

opracował Z. Kukuć